EJ, EJ! TO MÓJ PIERWSZY!
WYMYŚLAM SAMA!
Był ciepły, słoneczny ranek. Wstałam kiedy promienie słoneczne oświetliły moją twarz. Otworzyłam oczy , popatrzyłam na bok, a jego nie było. Jego - Uroczego blondyna, o niebieskich , słodkich oczach. Należał do mnie i tylko do mnie. Ubrałam jego koszulę i wolnym krokiem ruszyłam wzdłuż schodów na dół. Zobaczyłam jego , był idealny. Stał przy oknie i pisał sms-a. Podeszłam do niego od tyłu , tak aby mnie nie zauważył i przytuliłam najmocniej jak umiałaś. On aż podskoczył z wrażenia.
N: Dzień dobry księżniczko.
T: Dzień dobry
N: Jak się spało ?
T: Nawet dobrze - powiedziałam po czym uroczo się uśmiechnęłam.
Niall był o wiele wyższy ode mnie , co pozwalało mi się spokojnie przytulać do jego torsu. Był również idealny. Popatrzyłam się w górę aby zobaczyć jego twarz, on uśmiechnął się i zapytał :
N: Jakie plany na dziś ?
T: Zaprosiłam do nas chłopaków.
N: Super, czyli filmowy wieczór ?
T : Tak jakby.
N: Wiesz co, może poszlibyśmy jeszcze chwilę poleżeć *robi oczy kota ze Shreka*
T: Nie dzisiaj
Odpowiedziałam i odeszłam w stronę schodów. Chłopak był jednak szybszy ode mnie i zdążył złapać mnie za nadgarstek i przyciągnąć do siebie.
N: No proszę.
Nic nie odpowiedziałam tylko bardzo namiętnie pocałowałam go prosto w usta.
N: Uznam to za potwierdzenie
Powiedział a jego uroczy śmiech rozniósł się po całym domu.
_____________________________________________________________
Leżeliśmy tak w siebie wtuleni. Kiedy nawet nie wiem kiedy odpłynęłam. Obudziły mnie lekkie pocałunku w czubek nosa. To on.
N: Wstawaj księżniczko , już 12:30.
Uwielbiałam kiedy mówił do mnie " księżniczko ". Lekko uniosłam się i położyłam głowę na jego torsie. On lekko się odsunął i wyszedł spod kołdry. Ubraliśmy się we dwoje i zeszliśmy na dół na śniadanie. Podczas przygotowywania posiłku czułam jego wzrok na sobie, cały czas. Po zjedzeniu śniadania stanęłam przy oknie i rozmyślałam. Nagle, na biodrach poczułam ogromne, ciepłe dłonie. Wiedziałam że to on. Ułożył głowę w zagłębieniu na mojej szyi.
N: Pasuję idealnie.
Odwróciłam się szybko i namiętnie go pocałowałam. Zaczęliśmy się całować i usłyszeliśmy dzwonek do drzwi.
N: Musieli przyjść tak wcześnie.
T: Niestety
On poszedł do salonu a ja poszłam otworzyć drzwi. Zza nich ujrzałam czwórkę idiotów. Kochałam ich nad życie, jak braci. Wszyscy na raz rzucili mi się na szyję.
Harry: Cześć piękna.
Liam: Witam!
Louis: Cześć marcheweczko
Zayn: Cześć kicia
Uwielbiałam jak tak do mnie mówili. Wszyscy udaliśmy się do salonu i usiedliśmy na kanapach. Wszyscy chcieli usiąść koło mnie.
N: Ej, ej! Nie zapominajcie , że ona jest moja
Wszyscy smutno odetchnęli. Usiedliśmy wygodnie. I zaczęliśmy oglądać film.
_________________________________________________________________
Film się skończył. Wszyscy oprócz mnie spali. Przyniosłam z góry koce i przykryłam wszystkich aby nie zmarzli. Sama ułożyłam się na torsie Nialla i zasnęłam. Rano , gdy przetarłam oczy nikogo wokół mnie nie było, leżałam na kanapie sama. Usłyszałam strasznie głośne krzyki dochodzące z kuchni, postanowiłam sprawdzić co to. Gdy weszłam do kuchni, o ile to była kuchnia, zobaczyłam tylko to że wszystko było białe. Od razu zgadłam , że chłopacy chcieli zrobic śniadanie. Pomogłam im sprzątać. Wszystko było ogarnięte , chłopacy się rozeszli , a ja z Niallem zostałam sama w domu.
N: Więc ?
T: Co więc ?
N: Może dzisiaj byśmy poszli se poleżeć i takie tam
T: Okej, ale robię to dla ciebie.
Niall wziął mnie na ręcę i zaniósł do sypialni. Tam przez pół dnia , przytulaliśmy się i całowaliśmy. Po czym przeżyłam z nim mój pierwszy raz.
Boże...to mój pierwszy. Nie bijcie.
_________________________________________________________________